To tylko drobiazg

kzarecka

2008-01-16

drobiazg_160Mężczyźni przychodzą i odchodzą, ale ja wciąż mam mój mały, różowy płaszczyk - twierdzi Gigi Anders (autorka dowcipnego pamiętnika "Be Pretty, Get Married and Always Drink TaB", korespondentka "Washington Post") w swojej książce "Mój mały drobiazg". Ta zabawna relacja odkrywa obsesję na punkcie ubrań i mężczyzn. W zapowiedzi do tej publikacji można wyczytać, iż Anders snuje pikantne, krzepiące i uniwersalne rozważania na temat rzeczy, których pożądamy i trudu, jaki sobie zadajemy, aby je zdobyć. Każda kobieta rozpozna w tej książce samą siebie.




O książce - Od bajecznego i nieosiągalnego różowego płaszczyka (niezbędnego, aby uwieść zagorzałego związkofoba), do pary niezwykle przekonujących majteczek w kolorze brzoskwini (prezentu od czarującego doktora), Gigi Anders relacjonuje swą obsesję na punkcie ubrań i mężczyzn, poprzez serię doskonale namalowanych obrazów. Te zabawne i błyskotliwe historie stanowią swoistą kronikę dziesięciu klasycznych, wyjątkowych przedmiotów (począwszy od ubrań, a skończywszy na przyborach do makijażu) i związanych z nimi osobliwych, trudnych do usidlenia mężczyzn, oraz wysiłków by zdobyć zarówno jedno,
jak i drugie.


Fragment
Kręgowiec, z którym łączyła mnie wówczas zwierzęca miłość, będzie musiał się ze mną ożenić, kiedy tylko zobaczy mnie w moim krótkim, różowym płaszczyku. Będzie musiał. Nie będzie miał wyjścia. Płaszczyk był zbyt piękny i słodki. Prawie niewinny. Dziewczęcy, ale nie frywolny. Jednym słowem, naprawdę świetny. Zastanawiałam się, jak bardzo będę się wyróżniać w tłumie nudnych beży i kraciastych Burberrys; niczym samotny, różowy kwiat na pustyni.

Obmyśliłam już moją idée fixe. Krótki podkoszulek z kimonowymi rękawkami, biały, obszyty koronką biustonosz (tak aby można go było zauważyć; oczywiście prawie przypadkowo), czarne, obcisłe bawełniane spodnie, czarne skórzane baletki z lakierowaną cholewką. Idealnie ogolone i opalone nogi. Dla pewności Chanel No19 – w końcu była przecież prawie wiosna. Kąciki oczu podkreślone (na francuską modłę) czarnym ołówkiem i tony czarnego tuszu naniesionego z taką precyzją, że nie było mowy, aby się rozmazał czy pokruszył. Uwielbiam taki wygląd. Delikatna, różowa szminka i może odrobina różowego błyszczyku. Coś podobnego do "Orgasm" Narsa, ale bardziej różowego i treściwego. Do tego śnieżnobiałe, perłowe kolczyki w kształcie żołędzi ze srebrnymi haczykami, zegarek z czarnym paskiem i srebrno-białym cyferblatem, a także zaprojektowana dla Tarjay przez Isaaca Mizrahi czarna, skórzana torebka ze srebrnym zamkiem.

Na koniec – niczym przybranie wieńczące ślubny tort – krótki, różowy płaszczyk. Zestaw przypominający nieco galicyjską chłopczycę, który będę nosiła z dumą nawet za dwadzieścia lat. W tym właśnie tkwi cały sekret. Zawsze zadawaj sobie pytanie: "Jak żenująco byłoby zobaczyć siebie w takim stroju – powiedzmy – po menopauzie?".

Gotowe.


Gigi Anders "Mój mały drobiazg"; Wydawnictwo: Red Horse; Format: 125 x 195 mm; Liczba stron: 352; Okładka: miękka; ISBN: 978-83-60504-62-8


KaHa

Tagi: mój mały drobiazg, książka, fragment, red horse, wydawnictwo, gigi anders,

<< Powrót

Papierowy Ekran 2009

FB PL

Kejos

HaZu

PL zmiany