Studenckie novum

kzarecka

2008-05-21

widoknataras_160Trzy przyjaciółki ruszają na studia do wielkiego miasta. I jak to na ogół bywa, sporo się uczą. Uczą jednak nie tylko w sensie "edukują". Uczą się życia. Uczą się, że nie zawsze jest miło i przyjemnie. Uczą się, że marzenia nie zawsze się spełniają, a złudzenia mogą prysnąć w mgnieniu oka. Anita Plumińska-Mieloch proponuje swoją książkę "Widok na taras", o której wydawca mówi: - Wzruszająca historia trzech kobiet, w których każda z nas może odnaleźć cząstkę siebie. Lektura "Widoku na taras" pobudza do refleksji. Dotyka ważnych spraw, z którymi czasami nie mamy odwagi się zmierzyć, a którym dobrze jest się przyjrzeć w zaciszu własnego domu.



O książce - Trzy przyjaciółki z małego miasta zaczynają studia w Poznaniu. To dla nich czas wielkich przemian i utraty złudzeń. Dziewczyny nawiążą nowe przyjaźnie, spotkają miłości, także te nie zawsze szczęśliwe, ale za to pouczające. Odnalezienie swojego miejsca w życiu okaże się trudne, ponieważ każda z nich dźwiga bagaż doświadczeń z młodości.
Joanna, Beata i Alicja mogą zawsze na siebie liczyć - nawet jeśli każda z nich inaczej patrzy na świat. Dzięki swojemu wsparciu i przyjaźni nauczą się wiary w siebie i swoje możliwości, a decyzje, jakie przyjdzie im podejmować w dorosłym życiu, pozwolą wyjaśnić problemy z przeszłości lub nabrać do nich dystansu.

Losy przyjaciółek zostały ukazane na tle przemian politycznych lat osiemdziesiątych.

Fragment
W holu Collegium Novum zebrał się podenerwowany tłum młodzieży, której czasami towarzyszyli jeszcze bardziej zdenerwowani rodzice. Krążyli nawet po korytarzach, próbując zagadywać przechodzących pracowników uniwersytetu. Tych ostatnich łatwo było rozpoznać - spokojnie szli do
swoich pokoi i z pewnym politowaniem patrzyli na kłębiący się tłum. Asia, Alicja i Beata stanęły pod ścianą i zaczęły się niepewnie rozglądać. Obok nich stał chłopak, którego pamiętały z egzaminów
ustnych. Nietrudno było go zauważyć - niewielu przedstawicieli płci brzydkiej zdawało na ten kierunek. Miał dziwny wyraz twarzy i przyglądał się spod oka każdemu, kto był podobnie do niego ubrany. Powoli przysunął się do ściany, pod którą stały dziewczyny.
- Nie wiecie, o której ogłoszą wyniki? Bo dziesiąta już dawno minęła -zagadnął niepewnie.
-Jak znam życie, to przetrzymają nas jeszcze z dziesięć, piętnaście minut, a potem okaże się, że papier do maszyny się skończył i napiszą listę dopiero na jutro - odezwała się Asia.
- Może nie będzie tak źle. Krzysiek jestem - przedstawił się nagle i dodał: - Mogliby już nas oświecić. Może wtedy przestałbym patrzeć na każdego jak na potencjalnego wroga. Dlaczego jest tylko osiemdziesiąt miejsc?
- Tego nikt, oczywiście, nie wie. Jestem Ala, to Asia i Beata -przedstawiła siebie i koleżanki Alicja.
Obok rozmawiającej grupki stanęło dwoje ludzi. Chłopak w garniturze i dobrze ubrana kobieta po czterdziestce. Dyskretnie rozglądali się wśród tłumu. Rozmawiali przyciszonymi głosami, ale tłok był tak wielki, że nie dało się nie słyszeć treści rozmowy.
- Adaś, nie martw się już. Przecież to tylko formalność, wiesz, że osobiście rozmawiałam z Andrzejakiem i obiecał mi przyjęcie - mówiła uspokajająco kobieta.
-Dobrze mamie mówić. Jak się nie uda, to będzie mi mama przysyłała paczki do wojska - stwierdził ze złością chłopak. - I co to za pomysł z tą polonistyką? Dlaczego nie próbowała mama na medycynę?
- Bo przyjęcie na akademię oznacza kluczyki do fiata! A na uniwerek tylko... - wyszeptała mu do ucha.
- No tak, to zmienia postać rzeczy. O, niech mama zobaczy, tam jest ta dziewczyna, którą spotykałem u profesora. Ciekawe, ile osób ma zagwarantowane przyjęcie?
Alicja usłyszała tę ostatnią uwagę i spłonęła rumieńcem. Więc temu służyły te konsultacje w mieszkaniu Andrzejaka, to ona, naiwniaczka myślała, że ojciec jej ufa, a on za plecami załatwił córce protekcję! Nie wierzył w jej umiejętności? Chciał oszczędzić bólu? Może jest za głupia, aby tutaj studiować. Ala poczuła, jak nagle została wciągnięta w świat, którego przedtem nie znała. Przekupstwo, protekcja, układy.

Anita Plumińska-Mieloch "Widok na taras"; Wydawnictwo: Zysk i S-ka; Format: 125 x 195 mm; Liczba stron: 332; Okładka: miękka; ISBN: 978-83-7506-187-1

KaHa

Tagi: Anita Plumińska-Mieloch, Widok na taras, ksiązka, fragment, Collegum Novum,

<< Powrót

Papierowy Ekran 2009

FB PL

Kejos

HaZu

PL zmiany