Dzięki za każdy nowy ranek - Halina Pawlowska

dgajda

2008-07-05

dziekizakazdynowy_160Do Haliny Pawlowskiej mam szczególny sentyment. Może wyda się to dziwne, ponieważ nie pisze ona o rzeczach bliskich mojemu sercu, ale pamięć o autorce wiąże się z czymś innym. Otóż powieść "Zdesperowane kobiety, postępują desperacko", którą debiutowała w lutym 2005 roku na polskim gruncie, w pewnym sensie rozsławiła cenioną przeze mnie Serię z Miotłą. Moim zdaniem czeska prozaiczka doskonale licuje z ideą, która przyświecała pomysłodawcom tej linii wydawniczej. W jej powieściach przewijają się głównie kobiety, które muszą pokonywać mnóstwo problemów życia codziennego, wychodząc z nich z podniesioną głową.


"Dzięki za każdy nowy ranek" to kolejna książka Pawlowskiej, która dostała się do rąk czytelników po trzyletniej przerwie. Kieszonkowa objętość książeczki nie jest tożsama z bogactwem obrazów w niej zawartych. Okrzyknięta przez Czechów "słowiańską Jones", Halina Pawłowska, bawi nie tylko rodaków, ale także i coraz szersze grono europejskich czytelników.

Powieść czterdziestoletniej Czeszki ujęta jest na swój sposób w formę króciutkiej sagi rodzinnej. Autorka doskonale sprawdza się w konwencji groteskowego utworu familijnego. Literatka nie szczędzi złośliwych komentarzy, wyciąga najbardziej skrywane przez rodzinę tajemnicę, aby przedstawić czytelnikowi realistyczny portret czeskiej rodziny końca lat sześćdziesiątych.

"Dzięki za każdy nowy ranek" osadzona jest w estetyce burleski. Autorka szydzi sobie z antycznej zasady decorum i nieustannie zmienia styl pisania. Notuje spostrzeżenia dotyczące bardzo ważnych, wręcz przełomowych dla Czechów wydarzeń historycznych, okraszając je sporą porcją humoru. Uśmiech na twarzy wywołała między innymi historia tajemniczego czołgu, którego działo było wymierzone w okno mieszkania rodziny. Ojciec bohaterki, który teoretycznie powinien podjąć jakieś działania prewencyjne – skontaktować się z władzą, która odpowiadała za ten stan rzeczy, postanowił podglądać przez lornetkę, czym zajmują się żołnierze...

Komizm sytuacyjny, komizm słowa, komizm postaci – wszystkie wymienione przeze mnie założenia dobrego utworu humorystycznego spełnia powieść "Dzięki za każdy nowy ranek". Autorka ma bardzo wiele dystansu do siebie i swoich rodaków, wyszydza narodowe przywary, pozwala poznać Czechów od podszewki.

Jak przystało na dobrą czeską powieść, w "Dzięki za każdy nowy ranek" uświadczymy całą rzeszę niepospolitych charakterologicznie bohaterów. Poznamy przyjaciółki ze szkoły, których pochodzenie determinuje ich przyszłe życie, daleką rodzinę z Ukrainy przywożącą pokaźne porcje wysokoprocentowych trunków, a także kilku adoratorów głównej bohaterki – Oleny. Ten osobowościowy miszmasz pokazuje nam zróżnicowanie czeskiego społeczeństwa.

Halina Pawlowska napisała powieść – patchwork. Jej książka jest zbiorem zręcznie pozszywanych ze sobą obrazków sytuacyjnych, najciekawszych historii z życia czeskiej rodziny. Fabularny kalejdoskop jest wbrew pozorom bardzo koherentny. Pisarce udało się znaleźć we wszystkich historiach wspólny pierwiastek.

Zadziwiający jest dystans narratorki do swojego wyglądu. Kobieta o słusznych kształtach z rozbrajającą szczerością opowiada nam o swoim dzieciństwie, problemach z utrzymaniem pożądanej sylwetki, horrendalnych założeniach ówczesnego systemu, pierwszych afektach, rodzinnych kłótniach, wakacyjnych przygodach.

"Dzięki za każdy nowy ranek" Haliny Pawlowskiej to kawał dobrej prozy obserwacyjnej. Oczywiste jest to, że ocena i analiza zachowań najbliższych osób jest niewątpliwe bardzo trudna. Prozaiczka doskonale radzi sobie z tym wyzwaniem – otwiera przed nami drzwi do domu czeskiej rodziny, pokazując zarówno jej dobre, jak i te nie najlepsze cechy. Uważam, że wielką zaletą tej książki jest jej cecha poznawcza. Myślę, że warto wybrać się na wakacyjną wycieczkę śladami bohaterów Pawlowskiej i spędzić kilka niezapomnianych dni w M3 rodziny Oleny. Zapraszam!

Halina Pawlowska "Dzięki za każdy nowy ranek"; Wydawnictwo: W.A.B.; Tłumaczenie: Dorota Kania; Format: 123 x 195 mm; Liczba stron: 136; Okładka: miękka; ISBN: 978-83-7414-421-6

Damian Gajda

Tagi: Halina Pawlowska, Dzięki za każdy nowy ranek, książka, Zdesperowane kobiety postępują desperacko,

<< Powrót

Papierowy Ekran 2009

FB PL

Kejos

HaZu

PL zmiany