Różewicz daje kota w worku

kzarecka

2008-07-10

kupkotawworku_160Kot w worku - sformułowanie, które od wielu lat kojarzy mi się z Joanną Chmielewską (kto czyta, kto zna, ten wie; kto nie czyta, nie zna i nie wie, niech natychmiast to zmieni). Konkurencję Królowej Polskiego Kryminału postanowił najwyraźniej zrobić Tadeusz Różewicz (konkurencję jednak tylko w sensie nazewnictwa) i tak 15 września Polacy będą mogli poznać publikację "Kup kota w worku". W liczącym 112 stron tomie znajdzie się 21 premierowych utworów.



O książce - Obok wierszy m.in. proza "przyj dziewczę przyj" oraz składający się z 6 części pastiszowy szkic wierszem i prozą "Nowa dramaturgia (twórcze inter-pretacje)". Oprócz tego dwadzieścia barwnych rysunków i rękopisów autorstwa Pana Tadeusza, w tym cykl "Romanse w windzie".

"Kup kota w worku (work in progress)" zapowiadają prezentacje wierszy w "Nowej Kulturze", "Polityce", "Odrze", "Gazecie Wyborczej", "Tygodniku Powszechnym", "Toposie", "Kwartalniku Artystycznym" oraz na stronie Biura Literackiego.

Fragment – tekst "Chyżo"
parlamentażyści piszą dyktando chyżo zdążyli posłowie do senatu ,"śnieg prószy" napisałam... wygrał klub parlamentarny pisu... pan Donalt Tósk się podobno spocił... cóż ja! tegoroczna maturzystka i powieściopisarka popełniłam błędy i nie wstydzę się tego zresztą w tej chwili pod znakiem zapytania stoi cała ortografia w związku z tym że my internauci skracamy słowa do liter znosimy litery duże i w ogóle jedna lub dwie litery na smesie mniej robi styl... w dyktandzie nie znalazło się słowo korupcja które kosmonauci skracają... martwi mnie że nie ustalono kto będzie prowokował fakt że trzeba było zerwać więź między biorącym i dającym a w miłości obie strony dają i biorą choć różnica między grecką agapa a erosem jest taka jak między caritasem wszędzie pada deszcz ze śniegiem także w Lesku... lecz ja leżę na łące jako debiutantka w stanie odmiennym przyznaję że zbyt chojnie dawałam mimo że on brał ode mnie a sam... a przecież już Abelard i Heloiza mieli ze sobą na pieńku - jak mawiała babunia skąd w tym wszystkim pieniek a może pienek, któż to może wiedzieć kliknę do poradnika językowego swoją drogą tyle się mówi o tych dwóch częściach człowieka które dążą w szale do połączenia swoich połówek w autentycznej historii tego Abelarda i Cheloizy nie mówi się jasno o najważniejszej żeczy co spiskowcy na końcu ucieli Abelardowi on mówi w rozpaczy że "to mi ucieli czym grzeszyłem" więc co? Ptaszka czy woreczek z moszny jak mówi mój dziadunio sam Abelard wyznał że stał się eunuhem czy też eónuchem... przecież uszów mu nie odcięli choć właśnie grzeszy się uszkiem oczkiem noskiem a te główne narządy żeńskie i męskie słuchają się ślepo jakiegoś punktu w mórzdzku mniejszym który nam pozostał z parku jurajskiego rerzysera i miliardera Szpicbergena który zapewne odnajdzie swój korzeń w brodach lub w innej końskowoli... chyba jednak zdecyduję się na egzamin dojrzałości z innego tematu niż Chrzest PRLu i paliw... i przerzucę się na Abelarda i Cheloizę wzbogacę o wątek Tristana a także pięknej Heleny Izoldy naszej skorupki lalki Fausta Dantego Ryszarda trzeciego Filemona Baucis i Almy Curie-Malerowej Kokoszki Lulu Salomonowej... tu są dwa aspekty z jednej strony ten uzus ale zmiany słów wymagają dużych pieniędzy, aspekt wielkich korporacji wytwarza młodych ludzi którzy na targetach kliką a z tego wynika że tracimy instynkt językowy ale meile... odkładamy więc do lamusa wypróbowane poczciwe słowa lecz co to jest lamus któż to wie nawet babcia nie słyszała o lamusie lub ,"kantorku" w którym się wymienia złoty otóż właśnie zachwaszczono tak nasz język angielskim narzeczem jak loch ness który jest poczciwą gorgoną mówimy masłoką a nie słowackim czy też bogurodzicą bo chcą być na topie... studenci... jakim to jest pisane językiem normalka język się zwija bardzo wielu polaków którzy nie rozumieją słów którymi mówią w kawiarni sejmie w rodzinnym kole i rodzinnym senacie... takie choćby słowo ,"rzeczywistość" pozajęzykowa jest bogatsza i trudno ją wyrazić... większość rdzeni leksykalnych w języku angielskim ma już pochodzenie romańskie... kiedyś makaronizowanie też się zaliczało do języka polskiego zanglicyzowanie przez takie słowo jak yes yes okay sory tymczasem w tym roku na maturze nie było jednego pytania dotyczącego języka... trzeba do matury wymagać języka pojęcia o tym czym się biernik różni od dopełniacza... ja akceptuję babi-lona a jak? norma wzorcowa jest niekomercyjna... tego że język jest żywą istotą nie musi mi mówić pedagog ja znam swój język i wiem jak go używać język zakręcony a nie prosty jest językiem młodości można tak pokręcić przekręcić wykręcić język tak damski jak męski że komisja rozdziawi szeroko usta zmiana pisowni imiesłowów wywarła we mnie zamęt bo nie mam pojęcia co to jest imiesłów... w radzie języka polskiego należy powołać speckomisję złożoną z dawnych członków komisji do sprawy... dzwonię z sopotu ponieważ w naszych kolendach jest takie bogactwo językowe wulgaryzmy... wśród młodzieży... skóra mi cierpnie czemu uciekam ze świata rzeczywistego w świat wirtualny... muszę o kurczę! znaleźć terapeutę bo mam zaniżoną samo-ocenę, myślę że mi wystarczy piętnaście posiedzeń ale ja mam raz zawyżoną ocenę... może mam, o kurcze, taką refleksję - lubiłam chodzić na basen albo na piwo - więc próbuję wrócić do tego a więc do jazdy na roweże do łowienia ryb, jestem chyba uzależniona od robienia zakupów, mój organizm oblewa się zimnym potem jak się uzależnić od mediów wyrzucę komputer chyba w końcu trafię na słynną kozetkę Freuda na której z ostatnich badań wynika że gęsi kapitolińskie zdechły z powodu ptasiej grypy co było obok rur ołowianych w akweduktach przyczyną upadku imperium rzymskiego... ciągle trwa pisanie dyktanda wte i wefte ortograficznego chyba jednak w tę i w eftę... znaleziono gęś gęgawą zdechłą

Tadeusz Różewicz "Kup kota w worku"; Wydawnictwo: Biuro Literackie

KaHa

Tagi: Tadeusz Różewicz, Kup kota w worku, książka, proza, wiersze,

<< Powrót

Papierowy Ekran 2009

FB PL

Kejos

HaZu

PL zmiany