Miasto - moje, Twoje, nasze, ich?

kzarecka

2009-08-16

miasto_odorkow_160Wystarczy spojrzeć na okładkę najnowszej propozycji wydawniczej Amei i już wie się jedno - ukaże się kolejna książka z serii "Widokówki" (zatem, kto czytał "Kamieniczkę" Edyty Szałek, może zacząć zacierać ręce w oczekiwaniu na następcę). Owym następcą (taką żywię nadzieję) jest Olgerd Dziechciarz i jego "Miasto Odorków". Poniżej informacja od wydawcy - przeczytajcie i jeśli Was zainteresują słowa, czekajcie. A jeśli nie? No cóż, zastanówcie się raz jeszcze.



O książce - Odorków to wirtualne miasteczko zahaczone na skrzywionych satyrą obrzeżach realnego kraju. Nieznane, choć bardzo bliskie. Stworzone z perfekcją dokumentalisty, lecz bez rozmachu wizjonera. Trochę szare, ze złażącym tynkiem a jednak niezwyczajne. Ot, Prowincja. Czy nudna i zaspana? Absolutnie nie!

Olgerd Dziechciarz zabiera nas do miejsca, którego topografię wyznaczają nietuzinkowe sylwetki jego mieszkańców. Pisarz, niczym holenderski artysta, maluje wielowymiarowe postaci, z prawdziwą głębią ich człowieczeństwa, wyrażonego w pragnieniach, planach, ambicjach, porażkach, sukcesach, ale też w emocjach; tych niskich i tych wysokich.

Bohaterowie opowiadań z tej książki to osoby pozornie nie powiązane ze sobą. Bo też, co może mieć wspólnego filozofujący Śmieciarz z miałkim intelektualnie Burmistrzem lub kilkuletni Dzieciak z Nastolatkiem nastawionym na zaliczeniowy tryb życia (w "zaliczeniach" nie chodzi bynajmniej o kolejne egzaminy, ale o realizowanie zasady seks, piwo & "zgon")? Co łączy ambitnego Księdza ze skandalizującym Malarzem albo byłego Ubeka z naiwną Działaczką Kulturalną? A jednak ich losy razem, tworzą duszę miejsca. Miejsca jeszcze niestarego, ale już odrobinę zapomnianego, gdzie ulice są kręte i czasem ślepe, ale gdzie uczucia wybuchają z niezwykłą siłą, choć równie szybko gasną; gdzie jednostki próbują wzbić się w górę, choć wiedzą, że grozi to upadkiem; gdzie dokonuje się wyborów, czasem łamiących serce.

Każda decyzja, każde słowo, każdy gest, a nawet brak reakcji tworzą rys miasteczka. Jest w nim wiele pęknięć i nie brakuje goryczy, ale jest też mnóstwo przejmujących historii, które wciągną Ciebie Czytelniku, niczym hipnotyczne gry wirtualnego świata. Czytając to, wejdziesz tu. Second Life zaczął się w Odorkowie.

Olgerd Dziechciarz "Miasto Odorków"; Wydawnictwo: AMEA; Format: 124x195 mm; Liczba stron: 234; ISBN: 978-83-924658-8-1

KaHa

Tagi: Olgerd Dziechciarz, Miasto Odorków, amea, widokówki,

<< Powrót

Papierowy Ekran 2009

FB PL

Kejos

HaZu

PL zmiany