Słowo na L

kzarecka

2010-02-01

moja_les_160Przełomowe "Słowo na L" w Polsce można oglądać na kanale FoxLife. Wiele osób ten serial odrzuca. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Osobiście - śmieję się i płaczę przy nim, a z pewnością nie uważam, aby był kontrowersyjny. Opowiada o grupie przyjaciółek z Los Angeles (lesbijek - w tym problem?), które znają miłość, nienawiść, zdradę, odrzucenie, uniesienie, niezrozumienie... Być może dlatego zwróciłam uwagę na "Moją les". A może powód był inny? A może bardziej przyciągnęła mnie informacja, że książkę napisała polska autorka? To bez znaczenia. Powieść Zofii Staniszewskiej ukaże się już 4 lutego. Historia o miłości. Miłości dwóch kobiet.


O książce - Historia pewnego uczucia, ukazująca jego wyzwolicielską i zarazem niszczycielską siłę; to opowieść uwodząca humorem i barwną narracją, ciepło zmysłowa i metafizyczna, z pewnością nie sentymentalna. Jednym słowem – historia prawdziwej miłości. A że kobieta kocha kobietę? Cóż! Nieraz i tak bywa.

Miłka i Dorota są parą od kilku lat. Wspólnie wychowują córeczki Miłki i starają się o jeszcze jedno dziecko. Miłka próbuje zajść w ciążę drogą inseminacji. Razem z Dorotą, która wyposażona jest w "usta do jedzenia, stopy do stąpania po ziemi, a tyłek do siedzenia na krześle" poszukują plemnikodawcy, znajdując czas na codzienne zajęcia: happeningi wegetarian, dysputy z Babą na Wysokościach, awantury domowe i namiętne godzenie, pomoc przyjaciołom w opresji i niezupełnie dobrowolny wolontariat w hospicjum... Spotykają przy tym całą galerię dziwnych typów zamieszkujących nasz kraj: Kasię Organizatorkę, Lupkę-Dupkę, co przemieniła się w Antosię, Bysia Ochroniarza, Łukasza Awanturnika, Klarę Czarnulkę... Postacie zarysowane są ostrą kreską, wyraziście, ale prawie nic nie jest tu czarno-białe, jednowymiarowe.

Zofia Staniszewska: - Życie kobiet homoseksualnych to w polskiej literaturze terra incognita, teren niewyeksploatowany artystycznie, a przez to bardzo pociągający. W prozie ostatnich lat coraz częściej można natknąć się na wątki nieheteronormatywne, co świadczy o wzroście zainteresowania postacią lesbijki, ale nie przekłada się na wartościowe dokonania prozatorskie. W mojej powieści świadomie próbuję wyjść poza tematykę zranienia i traumy, charakterystyczną dla prozy Izabeli Filipiak oraz przeskoczyć nad bolesnymi dociekaniami tożsamościowymi obecnymi w twórczości Moniki Mostowik. Podjęłam próbę napisania pierwszej polskiej les story (gej story ma się dobrze), w której wydobywam ze społecznego i literackiego niebytu postać kobiety zakochanej w kobiecie. Nie miałam jednak ambicji opisania i zdiagnozowania środowiska kobiet homoseksualnych w Polsce – skupiłam się na dwóch kobietach i ich wzajemnych, niepowtarzalnych relacjach.

Zafia Staniszewska "Moja les"; Wydawnictwo: Prószyński; Format: 125 x 195 mm; Liczba stron: 224; Okładka: miękka; ISBN: 978-83-7648-332-0

KaHa

Tagi: homoseksualizm, gej, Lubiewo,

<< Powrót

Papierowy Ekran 2009

FB PL

Kejos

HaZu

PL zmiany