Balladyny i romanse, czyli o kraju w promocji

kzarecka

2010-10-05

ballady_i_romanse_160Z ogromną przyjemnością informuję - w październiku na księgarskie półki trafi kolejna książka Ignacego Karpowicza. Osobiście Ignacego ubóstwiam (chciałam nawet synowi dać jego imię, ale traf chciał, że urodziłam córkę; Ignasia nie pasowało)! "Ubóstwiać" to dobre słowo przy tej zapowiedzi, bowiem najnowsze dzieło autora nosi tytuł "Balladyny i romanse" i zmierzą się w nim starzy bogowie ze świeżutkimi bożkami popkultury. Będzie dobrze? Z pewnością jak w każdej książce Karpowicza! Świetnie skonstruowany, ironiczny traktat o współczesności. Zabawny i przerażający zarazem. Prowokacyjny i obrazoburczy. Jednym się spodoba. Drugim nie. I tak ma być.


O książce - Sprawy na Ziemi nie idą najlepiej. Starych, potężnych bogów wyparli trywialni, ale i bezwzględni bożkowie popkultury. Świat globalnej wioski nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Osamotnieni ludzie już dawno stracili nadzieję na odmianę losu, żyją z dnia na dzień, apatyczni i znudzeni… na domiar złego zaczyna brakować kawy. W niewyjaśnionych okolicznościach znikają też żelazka. Pewnego dnia bogowie postanawiają działać. Dużą grupą zstępują wśród ludzi. Czy Nike, Afrodycie, Jezusowi, Ozyrysowi, Lucyferowi i innym uda się przywrócić właściwe hierarchie? Czy ludzkość jeszcze raz uwierzy? I dlaczego bogowie, mając tak wiele możliwości, na miejsce swego "zniebozstąpienia" wybrali akurat "kraj w promocji", czyli Polskę?

Agnieszka Wolny-Hamkało: - Ignacy Karpowicz się nie boi. Dlatego napisał powieść właściwie bezwstydną. Miejscami męcząca, niejasną. Miejscami wzruszającą, prawdziwą. Permanentnie ruchliwą: pączkującą, rozochoconą. A jednak pod blichtrem, ironią i bałaganem (życia) drzemie sobie historia o niewłaściwej (błąd!), nierealnej (też coś!) miłości. Która może się rozprzestrzeniać. Może dotknąć i ciebie.

Marta Mizuro: - Preparując swój ironiczny traktat na temat współczesnej kondycji człowieka, Karpowicz zręcznie omija fabularne schematy i popycha losy ludzkich oraz nieludzkich bohaterów właśnie w tę stronę, jakiej najmniej można się spodziewać . Refleksja filozoficzna znajduje pełne odbicie w formie książki. W jej tragifarsowej tonacji, w żonglowaniu sposobami narracji, w kompozycyjnym pomieszaniu. W efekcie powstała bodaj najciekawsza – jeśli chodzi o rodzime realizacje – opowieść o tym, czym jest ponowoczesność w kraju postkomunistycznym.

Przemysław Czapliński: - Czytam tę powieść jako narrację o nieprzerwanym procesie wytwarzania bogów przez człowieka. A także o współczesnym Polaku, który kleci transcendencję z ikon popkultury i antycznych mitów, z wielkich opowieści religijnych i telewizyjnych seriali. Przetwórstwo transcendentalnych śmieci nie służy jednak pisarzowi do biadolenia nad stanem współczesnej kultury. Jego książka - najbardziej pokręcona powieść całej pierwszej dekady XXI wieku - to narracyjna wizja świata, do którego zeszli bogowie na miarę naszej wyobraźni.

KaHa

Wejdź do księgarni

Tagi: wywiad z Ignacym Karpowiczem, Ignacy Karpowicz o pracy nad swoją najnowszą książką, Gesty, Nowy Kwiat cesarza, Cud, Paszport Polityki, Nike,

<< Powrót

Papierowy Ekran 2009

FB PL

Kejos

HaZu

PL zmiany