Przystanki kobiecych biografii

islojewska

2012-06-11

tina_modotti_160Biografie, autobiografie, rekonstrukcje rodzinnych historii, wspomnienia, wiersze, opowiadania, fotografie, autorskie strony internetowe, a od niedawna i blogi, których autorkami są kobiety, stają się istotnym pytaniem o ich uczestnictwo w świecie, w którym funkcjonują. Na ile wydarzenia i doświadczenia, o jakich piszą, są odzwierciedleniem ich emocji i wrażeń? Okazuje się, że niejednokrotnie ich życie uzależnione jest od wielkich przemian dziejowych, które je determinują. Na półkach księgarskich pojawia się coraz więcej tego rodzaju publikacji i trzeba przyznać, że cieszą się wielkim zainteresowaniem. I mimo że czasami prowadzą do ubiegłego wieku, są nam bardzo bliskie.


Wydawnictwo "Znak" stworzyło serię "Świadkowie", wśród których znalazła się i biografia Dorothy Day "Będziemy sądzeni z miłości", o amerykańskiej dziennikarce, działaczce społecznej i zdeklarowanej anarchistce, napisanej przez Jima Foresta. Z kolei wydawnictwo "Farbiarnia" wydało książkę biograficzną "Tina Modotti. Fotografka i rewolucjonistka" autorstwa Margaret Hooks. To opowieść "o pionierce wśród niewielu kobiet zajmujących się fotografią w latach dwudziestych XX wieku". Jak pisze w "Przedmowie" Margaret Hooks: "Moim celem jest próba demitologizacji legendy Modotti, wydobycie jej z cienia kochanków, pokazanie kobiety i artystki w centrum jej własnej historii".

Świadkiem historycznych wydarzeń mających miejsce na kilku kontynentach jest Leokadia Majewicz. O zesłaniu na Syberię podczas II wojny światowej, o wyjściu z piekła w roku 1942 razem z armią gen. Andersa, poprzez przeżycia w Uzbekistanie, w Persji, Tanganice, w Szkocji, aż po znalezienie domu w Anglii pisze w swej autobiograficznej książce "Niewolnicy raju". Narracja z pozycji kilkunastoletniej dziewczynki relacjonującej świat, do którego została przewieziona w bydlęcym wagonie, nie jest pozbawiona emocji. Zaskakuje dbałość o szczegóły w opisach dotyczących pobytu w obozie dla przesiedleńców. Odnosi się wrażenie, że autorka chce ocalić jak najwięcej szczegółów z przeszłości. Tym samym staje się świadkiem pamięci historycznej, w którą wplątane są losy polskiej rodziny. Opis spotkania z matką na terenie Persji jest bardzo wzruszający. Dziewczynka, po długim rozstaniu, rozpoznała w wychudzonej kobiecie na irańskiej ulicy swoją matkę, dzięki wzorowi wyhaftowanemu na jej bluzce. Pisze również o miejscowości Tangeru w Tanzanii, w której zamieszkali Polacy po ucieczce z Syberii. Przez kilkadziesiąt lat w Polsce niewiele było wiadomo i o samej miejscowości, i o największym polskim cmentarzu w Afryce. Leokadia Majewicz opisuje afrykańską rzeczywistość i panujące w niej obyczaje widziane oczyma dziecka.

leokadia_teresa_majewicz_620


Pisanie własnej biografii to ujawnianie nie tylko nabywanych doświadczeń, ale i ewolucji poglądów i postawy wobec świata. Leokadia Majewicz nie tylko szczegółowo przedstawia bieg swych losów, ale stara się ukazać koncepcję własnego życia, skupia się również na analizowaniu przeżyć wewnętrznych. Autorka od niedawna mieszka w Polsce, przyjmuje zaproszenia na autorskie spotkania z młodym pokoleniem, by opowiadać o tym, co przeżyła i ukazać sens swoich przeżyć i doświadczeń.

Obszarem, wokół którego koncentruje się twórczość poetycka i prozatorska Alicji Szody, jest rodzina i dom. Wszystkie związane z nimi emocje, wrażenia, zdarzenia rozgrywają się w atmosferze, wypełnianej przez autorkę motywami autobiograficznymi. W tomiku "Choćby pod wiatr", w wierszu"„Z szuflady wspomnień" pisze o najważniejszych i zapamiętanych fragmentach krajobrazu, w którym dorastała. Wrażenia tego rodzaju są ważne, bowiem towarzyszą nam podczas wędrówki przez życie. W utworze "moje życie" z tomiku "Moich wierszach znalazłam ciszę" Alicja Szoda pisze o "ciekawości świata i jej sile", której zawdzięcza barwniejszą jakość życia.


wyspa_chwila_jolanty_baziak_620

Z kolei postać francuskiej filozofki i myślicielki chrześcijańskiej Simone Weil (1909-1943), tak dalece zafascynowała Jolantę Baziak, poetkę i eseistkę, że napisała jej biografię pt. "Pasje i niepokoje Simone Weil". Podążanie jej śladami było dla autorki docieraniem do tajemnic jej życia, do analizowania faktów, do wyjaśniania nieścisłości. Jedną z nich było dotarcie do źródeł, które mogłyby wyjaśnić jeden z jej życiowych paradoksów, a mianowicie przyjęcie chrztu. Stało się to dopiero pod koniec życia w szpitalu, w którym zmarła. Simone bowiem oddawała swoje kartki żywnościowe osobom bardziej potrzebującym, a sama zagłodziła się na śmierć. Jolanta Baziak przyznaje, że pisanie biografii wyzwoliło w niej sporo emocji i dlatego zakończyła ją wierszem. To jednak nie wszystko. Zainspirowała ją do napisania kolejnych utworów, które wydała w tomie "Bezdomni w ciałach". W twórczości poetyckiej Jolanty Baziak obecne są także motywy autobiograficzne. Tom wierszy "Wielbłądzica" jest odbiciem życia, które w głównej mierze realizowało się poza domem. Ważnym przystankiem w biografii Jolanty Baziak jest Islandia. Zafascynowana jej mistycyzmem wydała tom wierszy "Wyspa, chwila". – Kobieta to żywioł – mówi Jolanta Baziak. I dopowiada w jednym z wierszy, że jest "niecała z wody/ ze spadającej gwiazdy/ z powietrza i z ognia".

Ilona Słojewska

Tagi: biografia, autobiografia, blog, wspomnienia,

<< Powrót

Papierowy Ekran 2009

FB PL

Kejos

HaZu

PL zmiany