Rok, który zmienił wszystko - Georgia Bockoven

isłojewska

2013-04-16

bockoven_160Cztery kobiety. Cztery odrębne życia, targane bezładnie przed nadmorski wiatr niczym parasolki do chwili, kiedy to dowiadują się, że są siostrami. Powieść opowiada o okaleczonym dzieciństwie i dorosłym życiu córek opuszczonych przez ojca. O próbach rekonstruowania rodziny przez samotne matki, o oddaniu dziecka do rodziny zastępczej. Problem o tyle istotny, bo Georgia Bockoven pokazuje, jakie miejsce w hierarchii wartości dorosłych zajmuje własne dziecko, ile jest dla nich warte i na ile są za nie odpowiedzialni…



I co najważniejsze, czy dla ogólnie pojętego dobra dziecka gotowi są zrezygnować ze swoich życiowych planów i marzeń… Próbuje to wyjaśnić Jessie Reed w przedśmiertnej spowiedzi skierowanej do swoich czterech córek, które porzucał we wczesnym ich dzieciństwie. Wysłuchiwanie z taśmy historii początku własnego życia widzianego z perspektywy ojca jest dla jego córek bardzo trudne psychicznie. Ale daje też szansę na dowiedzenie się nieznanych im faktów. Wypowiedź ojca uzupełnia brakujące zdarzenia i ogniwa z ich wczesnego życia, prowadzi do korzeni, bez których nie można zbudować swej tożsamości. Ojciec zostawia im też w ramach rekompensaty wielomilionowy spadek. Tylko czy jego dorosłe już córki mają równie taki sam system wartości? Czy potrafią zrozumieć ojca, wybaczyć mu? To chyba jest dla nich najtrudniejsza lekcja w życiu.

Autorka skupia się głównie na tych wydarzeniach z życia córek, poprzez które można odczytać ich aktualną sytuację, pragnienia, marzenia, cechy osobowości, relacje z najbliższymi. Koncentruje się na ich psychice i emocjach. Opisuje ich życie przed odczytaniem testamentu i po. Jest to bardzo dobry manewr literacki i kompozycyjny pozwalający na porównanie jakości życia sióstr, które wcześniej nie wiedziały o swoim istnieniu. Daje szansę na obserwację zmian, jakie zachodzą w ich psychice, kiedy to się dowiadują o swoim istnieniu. Śmierć ojca następuje w chwili, kiedy znajdują się w sytuacjach wymagających natychmiastowego rozwiązania. Wygląda to tak jak zrządzenie Losu…

W miarę jak siostry poznają się, Georgia Bockoven przede wszystkim ilustruje powiązania genetyczne pomiędzy nimi. To wzajemne odkrywanie wszystkiego, co je łączy, podobieństw w zachowaniu, charakterach jest najciekawszym wątkiem powieści wyraża myśl jednej z sióstr, Ginger. "Skomplikowane DNA, które związało ją z całkowicie obcymi ludźmi przemykało przez każdą jej myśl na jawie, a nawet znalazło drogę do snów".

Inny ciekawym zabiegiem kompozycyjnym jest nadanie rozdziałom powieści imion sióstr: Rachel, Christina, Ginger i Elizabeth. Podporządkowana jest im treść każdego z nich. Z każdym rozdziałem-imieniem związane są kolejne wydarzenia fabularne z ich życia, ułożone przez autorkę chronologicznie i biegnące idealnie na linii czasu. Ma się wrażenie, że zdarzenia biegną od siostry do siostry wiążąc je ze sobą. A przypomina ono chwilami pajęczą nić, w którą wpadają po kolei, by pozostać w niej na zawsze. To bardzo ciekawe posunięcie, ponieważ daje szansę na pokazanie przeżyć psychicznych każdej z bohaterek. Każda siostra ma swój własny, ale odrębny świat, problemy, życie, pilnie strzeżone przed innymi. Christina bita i wykorzystywana finansowo przez wyrachowanego cynicznego kochanka, Ginger, posłusznie wędrująca za żonatym mężczyzną swego życia, podporządkuje się jego wizji świata. Jest jak woda wypełniająca butelkę, niewidoczna dla innych, żyjąca w świecie, w którym reguły ustala kochanek. I Rachel – odkrywająca romans męża. Jakie znajdą dla siebie rozwiązanie? Trzeba przyznać, że ta obyczajowo-psychologiczna powieść potrafi stworzyć klimat pełen napięcia. Strukturalnym łącznikiem w tej psychologiczno-obyczajowej fabule pomiędzy zmarłym Jessie Reed’em a córkami jest Lucy Hargreaves, prawniczka i bliska przyjaciółka, wykonawczyni jego testamentu. Jej manipulacje i wiążący się z jej postacią wzruszający epilog powieści to czynnik wiążący kompozycyjnie całą fabułę. Warto go śledzić podczas czytania książki.

Albert Hammond w swej znanej niemal na całym świecie piosence śpiewał, że "w Kalifornii nigdy nie pada deszcz". A tu na okładce, autorstwa Anny Damasiewicz, cztery czerwone parasolki jak cztery siostry. Co za niespotykana i wyrafinowana symbolika. Ta, leżąca w piasku na nadmorskiej plaży to zapewne Elizabeth, najbardziej zakotwiczona w życiu, a te dwie nieco wyżej to pewnie Rachel i Ginger, targane wysoko wiatrem szukają swego miejsca. A ta unoszona najwyżej – to Christine, najbardziej narażona na przeciwności losu i najmniej wierząca w siebie. Trudno o lepsze znaki plastyczne związane z przesłaniem tej książki, bo parasol symbol ochrony, bezpieczeństwa, a czerwień - miłości. A potrzebuje go każdy z nas.

Georgia Bockoven "Rok, który zmienił wszystko"; Wydawnictwo: Prószyński; Tłumaczenie: Marta Kisiel-Małecka; Format: 130 x 200 mm; Liczba stron: 504; Okładka: miękka; ISBN: 978-83-7839-415-0

Ilona Słojewska

Tagi: Prószyński, rodzeństwo, tożsamość,

<< Powrót

Papierowy Ekran 2009

FB PL

Kejos

HaZu

PL zmiany